Wywiad z Sarą Krzystkiewicz

W związku z nadchodzącym wyjazdem do Spoleto na trzy tygodniową praktykę dla klas trzecich, chciałam się dowiedzieć jak tak naprawdę jest w tym pięknym włoskim mieście,  a także aby zachęcić 2 i 1 klasy technikum do wzięcia udziału w projekcie „leonardo da Vinci”. W tym celu przeprowadziłam wywiad z uczennicą klasy czwartej: Sarą Krzystkiewicz, która była w zeszył roku uczestniczką projektu.

Moje pierwsze pytanie skierowane do Sary brzmiało ;
– Czym się różnią Twoim zdaniem praktyki szkolne od praktyk we Włoszech?

Sara: „Tym że, farbowanie czy też inna pielęgnacje włosów robiłyśmy na klientach których nie znamy, a nie na główkach treningowych czy na koleżankach z klasy, łączyło się to z większym stresem . Na praktykach w CKP jest mniejsza ilość pracy, jak w prawdziwym salonie fryzierskim we Włoszech.

Czy wykonywałaś samodzielnie fryzury, farbowanie czy też strzyżenie według własnego pomysłu?

Sara: „Na początku było wprost powiedziane przez pracodawców, że nie strzyżemy i nie robimy fryzur na klientach, byłyśmy dopuszczone do pielęgnacji włosów oraz farbowania itp.”

Jak oceniasz kulturę osobistą klientów??

Sara : „Widać było u nie których negatywne nastawienie, tym samym mieli nas za mało wykształcone dziewczyny co wynikało z ich rozmowy między sobą w salonie. Większość klientów była dla nas miła i wyrozumiała.”

-Czy jest wyższy standard w salonie niż w Polsce

Sara : „Przywiązują większą wagę do higieny oraz dezynfekcji. Nie ma także takiej oszczędności jak w Polsce. Całe wyposażenie salonu było profesjonalne  a urządzenia niczym się nie różniły od naszych.”

-Jeśli byłaby taka szansa pojechałabyś tam jeszcze raz??

Sara : „Na pewno skusiłabym się na jeszcze jeden taki wyjazd jeśli byłaby taka okazja i wydaje mi się że każdy kto tam był podziela moje zdanie.”

Czy taki wyjazd jest opłacalny finansowo ??

Sara : „Jest to bardzo opłacalny wyjazd, ponieważ nie mieliśmy żadnego własnego wkładu finansowego. Zatroszczono się o nas pod względem takim, iż dostaliśmy kieszonkowe w wysokości 150 euro, a dodatkowo pracodawca z własnej woli płacił mi symbolicznie 20 euro tygodniowo oraz zamawiał na swój koszt jedzenie podczas pracy u niego.”

Uważasz że dalsze pisanie projektów ma sens?

Sara: „Myślę że ma sens, ponieważ każdy ma okazje sprawdzić się we własnym zawodzie, a przy okazji przełamać swój strach oraz zobaczyć kawałek świata.”

Natalia Margol

Advertisements