Zjedzone wróżby

Trudno o bardziej zadziwiający kraj. Trudno o bardziej liczny kraj. A ostatnio – trudno o bogatszy kraj. Chiny. Kraj kontrastów. Kraj bogactwa i biedy. Kraj komunistyczny, który pożycza kapitalistom. Nieprawdopodobne! Kraj niezwykłej kultury i chińskiego badziewia, które zalewa cały świat. Ciekawe? Niezwykle. Jakże więc nie jechać na Dni Kultury Chińskiej? Szczególnie na zaproszenie uczelni, która znakomicie współpracuje od lat z ZSP nr 1 (jeszcze) im. Kazimierza Wielkiego? Pojechaliśmy 5. czerwca 2013 roku klasy ITBH i Ib pod opieką wychowawczyń: Moniki Rech i Joanny Kałuży na Dniu Kultury Chińskiej zorganizowane przez WSZOP w Katowicach.

Początek wycieczki nie zapowiadał się optymistycznie. Dosłownie tonęliśmy w strugach deszczu, bo taki czerwiec jak w tym roku, to niczym listopad roku ubiegłego!

Humory poprawiły się nam, gdy dotarliśmy na miejsce i zostaliśmy ciepło przyjęci przez organizatorów. Przytulili, osuszyli, dodali otuchy i zaprosili na pochłanianie wiedzy.  

Wysłuchaliśmy kilku wykładów wzbogaconych prezentacjami multimedialnymi. Wystąpienia dotyczyły: chińskich stereotypów, kultury, zabytków, pisma, chińskiej astrologii, kuchni, muzyki. Wystąpienia były ciekawe tak jak chińska kultura. Kto wie, ile znaków ma chiński alfabet? Nikt? Prawidłowa odpowiedź. Chińczycy także nie wiedzą – gdzieś ponad sześćdziesiąt tysięcy! Ciekawe czy kiedyś kończą pierwszą klasę, bo u nas bez poznania alfabetu o promocji do drugiej klasy można tylko pomarzyć.

Najatrakcyjniejsze jednak były: pokaz parzenia herbaty oraz koncert na tradycyjnym instrumencie chińskim wzbogacony tańcem. Instrument był dziwny, coś jak gitara z żyrafią szyją i  z zbyt małą ilością strun, więc i dźwięki wydawał dziwne, takie drażniące ucho, przenikliwe. Na szczęście po wrażeniach duchowych przyszła pora na doznania smakowe – próbowaliśmy sajgonek i kurczaka w cieście kokosowym. To było to. Szczególnie sajgonki. Pychotki. Miały jeden, ale za to niezwykle poważny feler – było ich zbyt mało! 

Gospodarze przygotowali również tradycyjne ciasteczka z wróżbami. Niektórzy z nas nie dowiedzieli się, jaki los ich czeka, bo zjedli wróżby z ciastkami. I co teraz będzie? „Jak żyć, panie premierze” bez wiedzy o przyszłości?

Na szczęście najważniejsze wydarzenie z przyszłości znamy: wkrótce wakacje!

Joanna Kałuża i Monika Lisiecka – Rech

a

DIGITAL CAMERA

DIGITAL CAMERA

d

e

f

g

Reklamy